W poszukiwaniu utraconej kobiecości

Kobieta w lesie

Czym jest kobiecość?

Kobiecość to bardzo ogólnie cechy fizyczne i umysłowe, które charakteryzują naszą płeć.To to, jak wyglądamy i jak się zachowujemy. Stereotypowo kojarzy się najczęściej  z zewnętrznymi atrybutami kobiety, sposobem, w jaki się rusza, ubiera i co robi. Piękny wygląd, seksapil, ale też delikatność, ciepło, macierzyństwo, spokój, cisza.

Jeszcze jakiś czas temu takie były też moje pierwsze skojarzenia. Myślisz kobieta i widzisz albo uśmiechniętą, pastelową matkę z dzieckiem albo „zrobioną” od czubka głowy aż po szpilki petardę w czerwonej mini. Ten schemat jest nadal bardzo silnie wyraźny – takie kobiety patrzą na nas z bilbordów, reklam dachówek, pieluszek czy proszków do prania.

Kobiety od wieków wtłaczane są w ramy, konwencje, narzucane są im normy, reguły. Odmawiane są im prawa, traktowane są protekcjonalnie i powierzchownie. Ale natury nie da się oszukać – każda z nas ma w sobie tę iskrę, która czyni nas kobietami. Która każe nam walczyć, być silną i słuchać swojej intuicji. Ważne jest, aby odnaleźć to w sobie i podążać drogą naszej prawdziwej natury.

Poszukiwania

Po kilku latach spoglądania w przepaść, po bolesnych upadkach, porażkach, zwątpieniach i stagnacji, spadłam na dno. Zagubiłam siebie, swoje ja. Moje związki przestały mieć znaczenie, a wszystko inne straciło sens, kolor i blask.
Trochę sobie poleżałam na tym dnie – było wycie, było ciemno i zimno. Jeszcze przez jakiś czas sukcesywnie kopałam pod sobą dołki, zapadałam się głębiej i grzęzłam w beznadziei. Ale pewnego dnia, zamiast brnąć dalej ku samozagładzie, niespodziewanie dla siebie samej , zaczęłam walczyć.

Postanowiłam odzyskać siebie, poznać swoje mocne i słabe strony, sformułować cele, pragnienia. Zaczęłam czytać, spotykać mądre i inspirujące kobiety, zarówno w świecie realnym jak i w czeluściach internetów. Zgłębiałam różne teorie, myśli i słowa. Po nitce do kłębka odkrywałam coraz to nowe ścieżki. Wszystko to poruszyło we mnie to, co tam zawsze było, ale nie umiałam tego z siebie wydobyć.

Odkryłam moc siostrzeńskości, pojmowania kobiety jako pierwotnej siły stwórczej, poznałam rytuały kręgów kobiecych, medytacji i wiele innych. A wiele innych jeszcze jest na mojej liście.

Zdrowa kobieta przypomina wilka: krzepka, po brzegi pełna, potężna siła życiowa, życiodajna, świadoma swego terytorium, pomysłowa, lojalna, lubiąca wędrówki. Jednak oddzielenie od pierwotnej, zwierzęcej natury sprawia, ze osobowość kobiety ubożeje, rozcieńcza się, rozmywa, staje się przezroczysta, bez wyrazu. (…) Kiedy życie kobiety popada w zastój lub wypełnia się nudą, jest to moment, kiedy powinna dojść do głosu jej dzika, zwierzęca strona; to czas, by dusza rozlała się szeroko jak rzeka w delcie. (C.P. Estes „Biegnąca z wilkami”)

Kobiecość pierwotna

Najważniejszym dla mnie odkryciem było poczucie wspólnoty, przynależności. Przestałam być sama w swoich zwątpieniach, lękach, pragnieniach. Odkryłam głęboką moc intuicji i pierwotną potęgę kobiecości. Kobiecości pojmowanej jako wewnętrznej siły, naturalnej energii. Kobieta, która odnalazła siebie, swoją dziką kobietę, jest autentyczna, nie boi wyrażać się siebie, tworzy, myśli, czuje. Akceptuje i szanuje siebie i wszystko, co ją otacza.

Szczerze przyznam że takie podejście było dla mnie na początku mocno onieśmielające i trochę wstydziłam się przyznawać do tego, że je podzielam. Że „wydziwiam” i chodzę na jakieś spotkania, choć mogłabym ( i z pewnością w oczach wielu powinnam!) robić coś bardziej przyziemnego, produktywnego. Ale nie żałuję tej pracy wykonanej nad sobą. Dodała mi głębi i innej perspektywy spojrzenia na siebie, ludzi i świat wokół mnie. Dziś myśląc „kobieta”, mówię siła, mądrość, intuicja.

Jestem na początku mojej ścieżki. Ale już teraz wiem, że pomimo wszystko, będę nią podążać. Że CHCĘ. Że chcę żyć pełnią życia, odnaleźć spokój i harmonię. Chcę być autentyczna i  żyć w zgodzie ze sobą, naturą, swoimi wartościami i chcę być na tyle odważna, by nie kryć się ze swoją wrażliwością. Chcę być dla siebie dobra, aby móc być dobra dla innych.

I tego będę się trzymać 🙂

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej:

1 thought on “W poszukiwaniu utraconej kobiecości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *