Odwaga bycia wrażliwym

Być wrażliwym odwaga

Kiedy czujemy za dużo

Osoby wrażliwe czują więcej i mocniej. Odbierają bodźce ze świata zewnętrznego wszystkimi swoimi zmysłami ze zdwojoną siłą. Uczucia swoje i innych przeżywają silniej, a te zostają w nich dłużej. Emocje się kumulują, kotłują, momentami są wręcz przytłaczające. Przez otoczenie odbierani są jako nadwrażliwi i ma to raczej wydźwięk negatywny. Spotykają się z pobłażliwością, lekceważeniem czy wręcz politowaniem.

Bycie osobą wrażliwą jest trudne, szczególnie we współczesnym świecie, gdzie liczy się sukces, hart ducha, posiadanie. To nie świat dla słabych ludzi. I choć coraz więcej osób zdaje się dostrzegać, że taki styl życia im nie służy, że gubią po drodze coś istotnego, to nadal wrażliwość nie jest cechą top na liście tych pożądanych i wysoko cenionych.

Badanie ludzkiej wrażliwości

Poszukując swojej drogi natknęłam się na badania ludzi, którzy wrażliwością zajmują się na gruncie zawodowym. Tak! Są badacze, poważni naukowcy, którzy to zagadnienie traktują jak najbardziej serio. Dzięki  szczegółowym opisom HSP (Highly Sensitive Person) czyli osób wysoko wrażliwych (WWO) można takie osoby zrozumieć, zobaczyć świat ich oczami i nie oceniać powierzchownie.

Podejście do osób wrażliwych w typie „Ach, to cudownie, że jesteś taka wrażliwa! Ale ogarnij się dziewczyno, nie becz i weź się do roboty, a nie gadaj o swoich uczuciach”  jest nagminne. Przynajmniej wynika tak z moich doświadczeń. Przez takie traktowanie osoby nadwrażliwe wycofują się, utwierdzają się w przekonaniu, że coś jest z nimi nie tak, że nie pasują, że nic nie osiągną, że są mazgajami..

Nasza wrażliwość idzie w parze z ostrożnością, wycofaniem i potrzebą spędzania dodatkowego czasu w pojedynkę. Ponieważ ludzie pozbawieni tej cechy (większość) tego nie rozumieją, postrzegają nas jako nieśmiałych, zalęknionych, słabych lub – co jest największym grzechem ze wszystkich – nietowarzyskich. Bojąc się tych etykiet, staramy się być tacy, jak inni. Ale skutkuje to u nas nadpobudzeniem i przeciążeniem. To z kolei zaskarbia nam opinię znerwicowanych czy nienormalnych, najpierw w cudzych oczach, potem w naszych własnych. (Elaine N.Aron „Wysoko wrażliwi”)

Dać sobie pozwolenie

Odkrycie, że nie jest się samemu z tym „problemem” jest oczyszczające. Wiedza, że to, jak odbierasz świat, jest w porządku, daje ci szansę na zrozumienie siebie i lepsze funkcjonowanie. Dociera do ciebie, że coś, co jest ci dane jako cecha osobowości, nie może być złe. Jest twoje. To jest część ciebie. Tylko ode mnie zależy, jak to wykorzystam, co z tym zrobię. Czy będę całe życie z tym walczyć, negować, ukrywać się za maskami, budować schrony  czy zaakceptuję to, jaka jestem. Że taka jestem.

I nie można czekać, aż świat cię zrozumie – to ja sama muszę dać sobie pozwolenie na bycie wrażliwą. Jeśli to zrobię, to w końcu będę mogła być sobą. To ta autentyczność da mi siłę i w efekcie zadowolenie z życia, na czerpanie z życia garściami, a nie stanie z boku.

Wrażliwość

Nie warto przyglądać się życiu innych i zazdrościć. Warto uwierzyć w siebie i swoją unikalność. Szczególnie kobiety powinny zadbać o swoją wrażliwość. Z tym nowym spojrzeniem wyjść w świat, dać się zauważyć. We wrażliwości odnaleźć atut, siłę i wykorzystać ją, aby żyć pełną życia.

O wrażliwości piszą m.in:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *